Drzewka Pamięci na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie

Maniak Wiesław

Wiesław Maniak (1938–1982)
sportowiec, wielokrotny mistrz Polski, olimpijczyk

Urodził się 22.05.1938 roku we Lwowie. Wybuch wojny i zajęcie miasta przez Związek Radziecki w dramatyczny sposób odbiły się na losach rodziny Maniaków. Ojciec Wiesława, działający w Związku Walki Zbrojnej, zesłany został do Kazachstanu, następnie trafił do armii Andersa, a po wojnie osiadł w Manchesterze. Matkę, polską nauczycielkę, zesłano do obozu pracy w Donbasie. W 1946 roku udało się jej wyjechać z ośmioletnim synem do Polski. Zamieszkali w Szczecinie, gdzie Wiesław chodził do szkoły i ukończywszy Liceum Ogólnokształcące nr 2 studiował ekonomię transportu na Politechnice Szczecińskiej.

W 1957 roku korzystając z politycznej odwilży, wyjechał do ojca do Wielkiej Brytanii i podjął studia na uniwersytecie w Dublinie. Tam odkryto jego talent sportowy. Pierwszym sukcesem było zwycięstwo, jakie odniósł w 1963 roku pokonując czołówkę brytyjskich biegaczy w biegu na 100 jardów w Mistrzostwach Północnej Anglii. Nie chciał jednak pozostać w Anglii ani przyjąć angielskiego obywatelstwa. Zgłosił Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyki chęć reprezentowania Polski na zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Wrócił do kraju i został zawodnikiem Morskiego Klubu Sportowego Pogoń Szczecin. W 1964 roku na igrzyskach w Tokio, jako pierwszy Polak, biegł w finale na 100 metrów mężczyzn, uzyskując 10,3 s i zajmując czwarte miejsce. Był wówczas najszybszym Europejczykiem. Wraz z Andrzejem Zielińskim, Marianem Foikiem i Marianem Dudziakiem wywalczył też srebrny medal w sztafecie 4 x 100 m. Paradoksalnie, czwarte, tak nielubiane przez sportowców, miejsce w finale na 100 m było jego wielkim sukcesem. To wówczas nazywano go „najszybszym białym człowiekiem świata”. Olimpiada w Tokio zapoczątkowała pasmo sprinterskich sukcesów Wiesława Maniaka. W 1965 roku na mistrzostwach Polski rozgrywanych w Szczecinie ustanowił rekord Polski w biegu na 100 m – 10,1 s. W 1966 roku na Mistrzostwach Europy w Budapeszcie został na tym dystansie mistrzem Europy. W trakcie Igrzysk Olimpijskich w Meksyku w 1968 roku nie powtórzył już swoich osiągnięć (odpadł w eliminacjach biegu na 100 m, ze sztafetą zajął 8. miejsce). Jednak gdy w1972 roku zakończył karierę sportową, miał w dorobku pięć tytułów mistrza Polski na 100 i 200 m i dziesięć rekordów Polski na 100 i 4 x 100 m. Po igrzyskach w Meksyku przeniósł się do Warszawy i zmienił barwy klubowe na warszawską Skrę. Po zakończeniu kariery skończył studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu i został trenerem swoim klubie. Jednocześnie pracował jako ekonomista w przedsiębiorstwie Energopol.

Zmarł nagle 28.06.1982 roku w trakcie pracy na budowie elektrowni atomowej w Kurczatowie (dawne ZSRR), mając zaledwie 44 lata. Pochowany na Cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. W 1995 roku czytelnicy „Kuriera Szczecińskiego” wybrali Wiesława Maniaka szczecińskim sportowcem 50-lecia, a od 2001 roku jego imię nosi szczeciński stadion lekkoatletyczny przy ul. Litewskiej.

Tak wspominał Wiesława Maniaka jego trener Kazimierz Lubik ze szczecińskiej Pogoni: „Trudny w prowadzeniu, wielki indywidualista, choć niewątpliwie najwybitniejszy lekkoatleta w historii szczecińskiego sportu.” Paweł Stężała pisał: „Do dziś jest jedynym Polakiem, który stanął na najwyższym podium mistrzostw Europy w biegu na 100 metrów. Żaden z polskich sprinterów nie powtórzył też jego sukcesu na igrzyskach olimpijskich, a fantastyczny rekord Polski 10,1 s, który osiągnął na szczecińskim stadionie dopiero po 19 latach, pobił Marian Woronin”.