Drzewka Pamięci na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie

Bartoszyński Kazimierz

kpt. Kazimierz Bartoszyński (1903-1955)

oficer Marynarki Wojennej II Rzeczpospolitej, pionier gospodarki morskiej Pomorza Zachodniego

Urodził się 12.01.1903 r. w Sewastopolu (rosyjskim porcie czarnomorskim, obecnie –Ukraina), w polskiej rodzinie urzędnika celnego. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Odessie. W 1920 r. zdał egzamin do tworzącej się Szkoły Morskiej, ulokowanej później w Tczewie, której wprawdzie nie ukończył., ale od tego momentu na trwale związał swe losy z morzem i marynarką. W 1924 r. wcielony do wojska, służył we flocie wojennej II Rzeczypospolitej. Rok później wstąpił ochotniczo do Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu, a po jej ukończeniu w 1928 r., służył na okrętach wojennych ORP Mewa, Podhalanin, Iskra, Jaskółka i Komendant Piłsudski. W 1930 r. przeniósł się do Flotylli Rzecznej w Pińsku, gdzie pełnił różne funkcje dowódcze, a dwa lata później został przeniesiony do Kierownictwa Marynarki Wojennej w Warszawie. W latach 1934−1939 był wykładowcą w swej macierzystej Szkole Podchorążych Marynarki Wojennej w Toruniu, gdzie w 1936 awansowano go do stopnia kapitana Marynarki Wojennej. W 1938 r. został szefem Służby Nawigacyjnej Komendy Portu Wojennego w Gdyni. W czasie kampanii wrześniowej służył, aż do kapitulacji, w Dowództwie Floty, biorąc udział m. in. w pracach sztabu obrony Helu 

Lata II wojny światowej spędził w hitlerowskich obozach jenieckich dla polskich żołnierzy w Nienburgu nad Wezerą, Spittal nad Drawą (Austria) i, do wyzwolenia, w oflagu II C Woldenberg (Dobiegniew, woj. lubuskie).

Po wyzwoleniu został skierowany przez Główny Urząd Morski w Gdańsku do Szczecina, gdzie wraz z komandorem Janem Łuszczkiewiczem tworzył pierwszą w tym mieście instytucje morską – delegaturę gdańskiego urzędu. Od maja 1946 r. do końca 1947 r. pełnił funkcję dyrektora szczecińskiego oddziału Delegatury Rządu do Spraw Wybrzeża (którą kierował twórca portu w Gdyni, Eugeniusz Kwiatkowski), a więc najważniejszej instytucji morskiej Pomorza Zachodniego, obejmującej swymi zadaniami całokształt spraw portu w Szczecinie, pozostałych portów wybrzeża i żeglugi odrzańskiej. Po likwidacji Delegatury i jej szczecińskiego oddziału pracował w Urzędzie Pełnomocnika do Zagospodarowania Portu Szczecin i w firmie armatorskiej Polska Żegluga Przybrzeżna „Gryf”, a po jej upaństwowieniu, stanął na czele nowo powstałego przedsiębiorstwa − Żeglugi Przybrzeżnej w Szczecinie. Popularyzował ideę morskiego Szczecina w pracach o charakterze naukowym i artykułach prasowych, propagował żeglarstwo wśród młodzieży (działał w Lidze Morskiej i szczecińskim oddziale Yacht Klubu, był wiceprezesem Polskiego Związku Żeglarskiego w Szczecinie).

Aresztowany 21.11.1949 r. przez Urząd Bezpieczeństwa, był torturowany w śledztwie, następnie oskarżony o szpiegostwo na rzecz Francji i Wielkiej Brytanii. W sfingowanym procesie przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Szczecinie skazany został na karę śmierci., który to wyrok Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, zamienił na 15 lat pozbawienia wolności. Karę odbywał w podpoznańskich Wronkach, gdzie zmarł na atak serca 7.08.1955 r. W 1956 r. został pośmiertnie zrehabilitowany. Spoczywa na warszawskich Powązkach.

Odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918−1921, Medalem 10-lecia Odzyskania Niepodległości i, dwukrotnie, Srebrnym Krzyżem Zasługi (1938, 1946).

Kpt. Kazimierz Bartoszyński jest jedną z najtragiczniejszych postaci w powojennej historii Szczecina. „W wyniku braku praworządności i poszanowania podstawowych praw jednostki w okresie stalinowskim − pisał historyk Ryszard Techman − złamano człowieka prawego i uczciwego, oddanego całkowicie kształtowaniu życia gospodarczego nadodrzańskiego miasta.” I podkreślając szerokie horyzonty kpt. K. Bartoszyńskiego oraz jego doskonałą znajomość i zrozumienie specyfiki regionu Pomorza Zachodniego tak charakteryzował jego działalność w Szczecinie: „Leżały mu na sercu i wspierał wszelkie koncepcje mogące przyczynić się do rozkwitu gospodarczego Szczecina, by wspomnieć choćby idee utworzenia Międzynarodowych Targów Towarów Tranzytowych, strefy wolnocłowej czy Rady Interesantów Portów. Włączył się w działania mające na celu powołanie Akademii Handlowo-Morskiej oraz uczelni technicznej (przede wszystkim o profilu okrętownictwo) i humanistycznej. Był gorącym zwolennikiem rozwoju przemysłu przyportowego, a role portu szczecińskiego dostrzegał zawsze w kontekście jego znaczenia dla Europy Środkowej, przykładając duża wagę do budowy kanału Odra-Dunaj i potęgowania funkcji transportowej […] polskiej rzeki.”